25 czerwca, 2015

Wszystko pod znakiem agility...

Hej! :)
Chciałabym napisać w skrócie, co u nas niedawno się działo ...
Zacznijmy od ...


TRENING AGILITY Z PAULĄ GUMIŃSKĄ W WEJHEROWIE 12.06.2015 r.




O treningu z Paulą wspominałam już wcześniej na blogu. :) Kilka dni po seminarium organizowanym przeze mnie z Paulą, dowiedziałam się, że na Pomorzu ( a konkretnie w Wejherowie ) odbędzie się kolejne seminarium/trening i to właśnie z Paulą ...  Stwierdziłam, że takiej okazji nie można przegapić! 
Tak więc wybrałam się na trening i swojej decyzji nie żałuję! Było naprawdę fajnie :) Zaczęłam ogarniać początki ślepych zmian, które nie wydają się takie łatwe ... :P Było dość ciepło,  jakieś ... 23° C, a Figa pracowała ... , i naprawdę jest się z czego cieszyć:D Rok temu mogłabym o tym tylko pomarzyć ... jest progres i to duży! <3 Podczas przerwy w bieganiu, Figa bez problemu kładła się w klatce i odpoczywała - totalny luz! :D
Jedynym minusem na seminarium było to, że Figa rozszyfrowała  sposób otwierania transportera. Mądra "Bestia":D Coś czuję, że będę zmuszona kupić kolejny transporter, ale tym razem metalowy, który nie jest już tak łatwy do sforsowania przez psa. A tak w ogóle, to pomijając te sprawy i wracając do samej organizacji seminarium  uważam, że było ono jak najbardziej superaśne :)
Tutaj filmik z jednego z przebiegów mojego Figowca:







W ostatnim tygodniu ubiegłego miesiąca , czyli w maju,  wybraliśmy się ekipą: Ja & Figa, Ania & Vigo oraz Ania & Barkas do Tczewa na agilitki. :D Figa bardzo ładnie biegała. Słowem - duma mnie rozpierała! :D

Poniżej fotki  z agilitowania w Tczewie:




Nagle..., jak grom z jasnego nieba spadła informacja, że właścicielka placu agility  w Tczewie przeprowadza się do Krakowa. Załamałam się faktem, że nie będę miała już gdzie trenować. Niebawem otrzymałam informację, że sprzęt jest na sprzedaż. Widząc moją rozpacz na twarzy,
moi kochani rodzice mi go zakupili! ♥ Bardzo się cieszę, że mam rodziców, którzy tak bardzo mnie wspierają i pomagają mi spełniać moje marzenia! :) Tak więc w moim ogrodzie aktualnie posiadam : kładkę, palisadę, huśtawkę, 9 hopek i tunel. Teraz to dopiero będziemy w Figą wymiatać:D





II zawody z cyklu Pucharu Bursztynowego Psa w Gdyni, 21.06.2015 r.

..... czyli zawody, organizowane przez mój klub. :D Byłam niestety tylko w niedzielę, ponieważ w sobotę byłam na wycieczce szkolnej na Helu ... :P Sama organizacja zawodów była bardzo fajna. :D Moja rola, jako klubowiczki sprowadzała się do tego, że byłam "tyczkową", ale przy okazji tej fuchy, miałam całkiem fajne miejsca do robienia fotek :D Pogoda tego dnia była bardzo zmienna ... przez chwilę było nawet oberwanie chmury, ale zaraz potem zrobiło się ładnie - ciepło,  po kolejnych kilkunastu minutach znów zaczęło padać ... i tak w kółko. :P Na szczęście miałam się gdzie schować. Miałyśmy namiot z Sylwią od Neli i Monią od Shasty i Hajdi. :D
Figową muszę bardzo pochwalić! :D Namiot miałyśmy malutki, więc ledwo 3 klatki się zmieściły ... Były one bardzo blisko siebie, a jednak.... Fidze to zupełnie nie przeszkadzało. Jak trzeba było, to spokojnie siedziała w swojej klateczce, nie zważając na sąsiedztwo! :D 






Wspomniałam wcześniej o opatentowaniu przez Figę sposobu otwierania klatki  podczas seminarium z Paulą. Po tym zdarzeniu parę razy zamykałam Figę w transporterze i już jej się nie śniło wychodzenie z niego. Myślałam , że zapomniała jak się to robi?
Niestety, byłam w błędzie. Podczas focenia na zawodach, zwołała mnie Sylwia, że Figa prawie wyszła z klatki ... cała głowa jej wystawała ... :P Dobrze, że Sylwia była w namiocie, bo nie wiem co by było, gdyby ona tego nie zauważyła? Figowiec mógłby dać dyla i wtedy.... co ? Pewnie byłoby szukanie wiatru w polu.



No i praca ... Przy wielu psach, biegających obok, przy rozdawaniu nagród (gdzie większość zawodników stała z psami ...) Figa się szarpała! ♥ Robiła sztuczki! Pracowała ze mną! :D
Jestem baardzo dumna, wszystko potwierdza to, że ciężka praca się opłaca! :D

Powiem Wam, że sama nie wiem, co się dzieje na tym zdjęciu ( ?) , hahaha :D Na pewno nie był to vault, wskakiwanie na plecy, czy coś w tym stylu ... nie wiem co się dzieje ( ? ), ale jest to śmieszna poza. :D
Fot. Sylwia Czajka

Poniżej kilka zdjęć z zawodów w Gdyni :
Vento


Bella :)

Lady :D

Vento! :D

Shasta i Hajdi :P

Ekipa: Shasta, Hajdi, Nelka, Figa
Fot. Sylwia Czajka

A teraz... parę słów na temat moich ostatnich,  piesełkowych zakupów ...
Zrobiłam pod koniec maja zamówienie na Zooplusie.  Następnego dnia, nie uwierzycie pewnie mi, paczka była już u mnie (a jak zamawiałam w lutym z Anią od Vigo, to czekałyśmy bite 2 tygodnie ... :P ). Głównym celem zakupu była karma, przy okazji do koszyka wpadło kilka opakowań smaków. Od wakacji Figa jadła Acanę, w lutym kupiłam 4 kg Purizona i nawet całkiem, całkiem nieźle go jadła. Acana Fidze również smakuje, ale w naszym sklepie zoologicznym wychodzi ona bardzo drogo.
Tym razem zaryzykowałam. Stwierdziłam, że przetestuję TOTW ... i zamówiłam 13,6 kg worek. Niedawno go otworzyłam ( bo do tej pory Figa dojadała resztki Purizona) i zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona ... Nasypałam jej karmę do miski i po chwili nie było po niej śladu! Figa ją wcina już prawie 2 tygodnie i za każdym razem miska zostaje pusta! Co ważne - dobrze jej ona służy! Nie było żadnych sensacji żołądkowych po zmianie karmy wcześniejszej na obecną.  Cóż ... więc,  na ten moment zostajemy przy nowej karmie.. ;)

Korzystając z różnych przecen, zamówiłam kamizelkę chłodzącą z Hurtty. :D
Wiedziałam, że jak zamówię kamizelkę, to pogoda się zmieni ... xD Dlatego też czekam na upały i  na pierwsze testy kamizelki. :D A może Wy macie taką kamizelkę? Jeżeli tak, to napiszcie, czy jesteście z niej zadowoleni ? :) Jestem ciekawa waszych opinii.



Hmmm ... myślę, że to już wszystko ... zostały ostatnie 2 dni szkoły i w końcu upragnione wakacje:) Szybko ten rok szkolny zleciał ... :)
Niedługo o naszych planach wakacyjnych, a jest ich trochę! ;D

3majcie się!
Nina & Figa :)




Powrót z zawodów ... :) Słońce, deszcz ...  Słowem -  zjawiskowo :)

 Takie różne :
Agata &

Monika & Shasta 

Paula z Weną :D

Kłapouchy ♥


Majowy spacer o 3 nad ranem ... czyli (nie)udane fotki :P


I mała poprawka naszych pozycji ... :)